Marek Kowalski | 5 lutego 2015, 14:17

Jaki darmowy antywirus na Androida?

Platforma testowa

Każdy z opisywanych w dalszej części programów (łącznie z wyróżnioną wyżej aplikacją) instalowaliśmy i sprawdzaliśmy wykorzystując podczas testów następujący sprzęt:

Łączność z internetem zapewniał zestaw Internet Domowy LTE, na który składały się: zewnętrzny modem (instalowany na zewnątrz budynku) ODU-100 LTE oraz bezprzewodowego routera WiFi LTE IDU-100. Dzięki takiemu rozwiązaniu mieliśmy dostęp do sieci o wysokiej prędkości przesyłu, a przy tym wszystkie opisywane rozwiązania sprawdzaliśmy w sieci wydzielonej, niezależnej do wpływu pozostałych komputerów w redakcji, korzystających z innego łącza. Zestaw dostarczył: 

Oprócz tego korzystaliśmy jeszcze z następujących urządzeń mobilnych:

Smartfon HTC One (E8) wyposażony w czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 801, 2 GB pamięci RAM, całość działająca pod kontrolą systemu operacyjnego Android 4.4.2 KitKat z nakładką HTC Sense 6.0. Urządzenie dostarczyła firma:

Kolejnym sprzętem był następujący smartfon:

Smartfon LG Swift L5 II wyposażony w procesor Mediatek MT6575 1 GHz (Cortex-A9) oraz 512 MB pamięci RAM. Urządzenie działało pod kontrolą mobilnego systemu Android 4.1.2 Jelly Bean. Sprzęt dostarczony przez firmę: 

 

Nasz "park maszynowy" testujący antywirusy dla Androida dysponował również takim urządzeniem:

Smartfon Samsung Galaxy S5 SM-G900F wyposażony w procesor Quallcomm Snapdragon 801, 2 GB RAM. Podobnie jak w przypadku wcześniej wymienionego HTC One, to urządzenie również korzystało z systemu operacyjnego Android 4.4.2 KitKat. Sprzęt dostarczony przez firmę: 

 Ostatnim z testowych urządzeń był już nie smartfon, lecz tablet: 

Tablet Asus Google Nexus 7 (2013) wyposażony w procesor Quallcomm Snapdragon S4Pro, 2 GB pamięci RAM. Ten sprzęt funkcjonował pod kontrolą najnowszej aktualnie dostępnej wersji Androida: 5.0.2 Lollipop. Urządzenie dostarczyła firma: 

Czemu wybraliśmy tak pokaźny zestaw urządzeń? Czy nie wystarczyłby jeden sprzęt? Nie. Android jest bardzo popularną mobilną platformą systemową, ale jest też najsilniej zróżnicowanym systemem spośród mobilnych systemów istniejących na rynku. Fragmentacja powoduje, że sprawdzenie jakiejkolwiek aplikacji w jednym systemie nie będzie miarodajne w stosunku do innych wersji systemu. Dopiero w sytuacji, gdy program np. działa bezproblemowo w kilku różnych wydaniach systemu możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa szacować, iż nie będzie sprawiał problemów również na innych urządzeniach i wersjach systemu operacyjnego. Obecnie sytuacja na rynku Androida wygląda tak, że w jednym czasie wiele osób korzysta z wersji Jelly Bean, KitKat, czy najnowszego Lollipop - nic zatem dziwnego, że musieliśmy sprawdzić, czy i jak testowane programy będą działać w różnych wersjach systemu.  

Niezależne testy, wyniki i analizy danych profesjonalnych laboratoriów AV

Publikowanie jakiegokolwiek testu oprogramowania ochronnego bez podania wyników dotyczących skuteczności danego rozwiązania w zakresie detekcji i neutralizacji złośliwego kodu byłoby nieporozumieniem. Z drugiej jednak strony rzetelne sprawdzenie skuteczności zaimplementowanych w poszczególnych aplikacjach mechanizmów ochronnych wymaga odpowiedniego przygotowania i dysponowania pokaźnym zapleczem ludzkim i technicznym. Na tyle pokaźnym, że przeprowadzenie rzetelnego testu skuteczności nie jest możliwe w jakiejkolwiek redakcji technologicznej, zajmującej się publikacjami o znacznie szerszym spektrum tematycznym niż wyłącznie programy antywirusowe. Dlatego też kwestię skuteczności poszczególnych programów rozstrzygamy analizując wyniki uzyskane przez opisywane aplikacje mobilne podczas profesjonalnych testów przeprowadzanych przez niezależne antywirusowe laboratoria badawcze. 

Stanowisko testowe w austriackim laboratorium antywirusowym organizacji AV Comparatives w trakcie testów porównujących zużycie baterii bez i z zainstalowanych oprogramowaniem antywirusowym. Tego typu test wymaga nie tylko specjalistycznych urządzeń pomiarowych, ale również stworzenia "sztucznej" sieci komórkowej i WiFi, by zniwelować ewentualne wahania mocy sygnału mogące mieć wpływ na efektywność energetyczną urządzeń mobilnych (źródło: AV Comparatives).

Specjalistyczne laboratoria, aby uzyskać wiarygodne wyniki testów oprogramowania antywirusowego, pracują nad jednym raportem często kilka miesięcy. W naszym teście posiłkowaliśmy się wynikami pracy dwóch niezależnych laboratoriów specjalizujących się w testowaniu oprogramowania ochronnego i dysponujących bazą wyników uzyskanych przez interesujące nas tu oprogramowanie mobilne dla platformy Android. Pierwszym z laboratoriów jest austriacka organizacja AV Comparatives, która we wrześniu 2014 roku opublikowała kompleksowy raport Mobile Security Review zawierający wyniki testów mobilnych aplikacji ochronnych dla systemu Android. AV Comparatives to certyfikowana jednostka badawcza (ISO 9001:2008; certyfikat ważny do 2-06-2017), a jej wyniki i wyróżnienia są uznawane za wiarygodne i rzetelne zarówno przez producentów oprogramowania AV, jak i niezależnych ekspertów.

Drugą z instytucji badawczych, której wyniki analizowaliśmy w celu wyłonienia najlepszych mobilnych aplikacji antywirusowych dla systemu Android było magdeburskie laboratorium AV-Test, regularnie publikujące wyniki testów programów mobilnych w dwóch kategoriach: Protection (ochrona) oraz Usability (użyteczność).

Do wniosków wyróżniających konkretne oprogramowanie doszliśmy kompilując nasze własne obserwacje opisywanych aplikacji oraz uzyskane przez te aplikacje wyniki w testach przeprowadzonych przez wymienione niezależne laboratoria badawcze.Oczywiście z racji poruszanej tematyki interesowały nas wyłącznie wyniki uzyskane przez aplikacje mobilne przeznaczone dla platformy Android. Jak wypadły poszczególne programy? Na kolejnych stronach znajdziecie szczegóły na temat testowanych przez nas i przez wymienione wyżej specjalistyczne laboratoria aplikacji ochronnych dla smartfonów i tabletów z systemem Android.

Komentarze
MarcinJS
9 lutego 2015, 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!
-4
joten52
9 lutego 2015, 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.
1
joten52
9 lutego 2015, 14:41
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

>>>>>>>>>> żałosny przygłup jesteś.
0
TheMephisto
9 lutego 2015, 16:22
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka

Kolego, po pierwsze minimum szacunku zachowaj. Po drugie nic dziwnego że 'lejesz' na wirusy, skoro na WP masz garść aplikacji do pobrania i nic poza tym. Gdybym chciał telefon na który na ma ani wirusów, ani zbyt wielu aplikacji, to kupiłbym sobie Nokię 3310.
-1
TheMephisto
9 lutego 2015, 16:30
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

bo też ten artykuł jest o antywirusach, a nie o podejrzanych aplikacjach. A co do tego drugiego, sprawa jest prosta: podoba Ci się i ufasz wydawcy - instalujesz, a jak nie to nie. Nie rozumiem co masz na myśli pisząc że zostaję z nędznymi ochłapami nie wymagającymi niczego.
0
ShadowMan
9 lutego 2015, 16:49
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Żal to Ci d..pę ściska. Poza tym nic dziwnego, że nie ma na to coś wirusów, skoro to według mnie nie jest nawet pełnowartościowy system operacyjny. Przypomina to bardziej bezsystemowe softy ze starych telefonów dotykowych niż prawdziwy system operacyjny. Do tego z garstką aplikacji i małą liczbą użytkowników. Więc nic dziwnego, że ma to takie małe zainteresowanie ze strony hakerów.
-1
a.silesian
9 lutego 2015, 18:26
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Bzdura. Ostatnio szukałem aplikacji do sczytywania kodów kreskowych i obrazkowych. Z listy top5 każdy miał takie same możliwości, ale dopiero program nr. 5 nie był aplikacją szpiegowską. Dobre aplikacje można znaleźć, ale jak ktoś chce mieć wszystko za darmo i na wczoraj, to niech się potem zastanawia, w jaki sposób odblokować urządzenie przejęte przez hakera.
Edytowane przez autora (2015.02.09, 18:26)
1
Gonzop
9 lutego 2015, 18:36
Co za naciąganie...

Jak ktoś instaluje apki spoza marketu, z podejrzanych źródeł, na dodatek nie zwracając uwagi na uprawnienia, to sorry.

Ostatnio był artykuł, o tym, że nawet w GP prześlizgnęły się jakieś trojany, ale morał był taki, że skoro Google używa najmocniejszych antywirusów, to i te instalowane niewiele by dały.

Generalnie zdrowego rozsądku nie zastąpi żaden antywirus.
0
ShadowMan
9 lutego 2015, 18:43
Otóż to. Grunt to wiedzieć co się instaluje i żadne antywirusy nie są potrzebne. Korzystam z Androida od około 5 lat, nigdy nie instalowałem żadnych antywirusów i nigdy nic złego mi się z telefonem nie stało. Te wszystkie antywirusy na Androida, to pic na wodę.
1
quniu88
9 lutego 2015, 19:30
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!


A ja mam Moto G z czyściutkim Androidem (bez żadnych nakładek Samsunga, Sony czy HTC), kupiłem tuż po premierze rok temu za 130 funtów (wtedy na polski jakieś 650zł) i nie tylko nie mam syfu, ale w ciągu roku tylko raz telefon mi się zaciął i to przez SimCity BuildIt, nie zaś przez sam system.
Nie mam antywirusa i nie potrzebuję, śmieci nie instaluję, pykam czasem w sprawdzone gierki, a aplikacje jakich potrzebuję do życia są w telefonie od początku lub pobrałem w sprawdzonym pakiecie - nawigacja, mapy, aparat, kompas, latarka, odtwarzacz muzyczny i przeglądarka Chrome.
Moja motka jest w sieci non stop (mam internet no limit, bardzo szybki w UK) i nie mam żadnych problemów z telefonem.
Nie miałem nigdy Windowsa w telefonie i nie widzę potrzeby by użytkowników Windowsa nazywać debilami, ale jak się ma mały móżdżek to się obraża innych.
0
krzysztofpp1
9 lutego 2015, 19:46
niestety na mój samsung z andkiem 4.2.2 wtrynił się spam z wirem. mimo zainstalowanego avasta!!! i to od kogo: bitdefender antywirus!!! uszkodzili mi kartę pamięci!! przysłali, że mam 4 wirusy i czerwono migającą ikonkę. odrzuciłem i niestety smart się zawiesił. musiałem wyjąć baterię i dopiero odpalił. czy ktoś wie jak odzyskać dane z karty i jak uzyskać zadośćuczynienie?
-1
0kris0
11 lutego 2015, 11:34
zamiast płacić i wgrywać codziennie kolejne aktualizacje antywirusa na telefon lepiej jest wymienić telefon z androidem na jakiegoś Iphona lub jakąs nokię z Windows 8.1. Będzie w końcu szybko, bezpiecznie i wygodnie. Wiem co mówię bo miałem telefon z androidem i odżyłem jak się tego pozbyłem, obecnie mam Iphona mam też Nokię.
0
krooooolik
11 lutego 2015, 13:31
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Jest wyjście :) Xposed i moduł X-Privacy :) Po zainstalowaniu aplikacji XXX, moduł X-Privacy pozwala na indywidualne zarządzanie uprawnieniami aplikacji, z rozbiciem na czynniki pierwsze. Czyli przykładowo, aplikacja do zmiany tapet wymaga zgody na dostęp do kontaktów telefonu? Ok, zgadzasz się przy instalacji, a potem szybciutko w X-Privacy blokujesz dostęp do kontaktów dla tej aplikacji. Wszystko piknie działa a aplikacja do zmiany tapet nie ma więcej dostępu do kontaktów :)
0
luiwer
11 czerwca 2015, 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam
0
luiwer
11 czerwca 2015, 16:43
luiwer @ 2015.06.11 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam

0
jdna
13 września 2015, 09:51
Aplikację 'CM Security' używam już od prawie trzech lat z przerwami, ale zawsze wracałem do tej. Nie zgadzam się z autorami tekstu i gratuluję 'rzetelności' w testach i ocenie końcowej 'CM Security'. Aplikacja odkąd jej używam, już od prawie dwóch lat posiada blokowanie aplikacji przed jej odinstalowaniem z urządzenia. Dziwię się autorom za tak niedbale wykonany test tej aplikacji. Wspomniana przez autora wada czyli możliwość usunięcia aplikacji z urządzenia przez osoby niepowołane, jest dostępna w menu 'AppLock'. Tam dotykamy menu czyli wielokropek w prawym górnym rogu, jest to wewnętrzne menu 'AppLock' a nie menu ogólne aplikacji. Znajdziemy tam m.in. opcję 'Ustawienia', wciskamy i fajkujemy opcję 'Zaawansowana ochrona'. Poniżej jest opis: 'Zapobiegaj odinstalowaniu CM Security, aby chronić aplikację'. Drugą sprawą jest blokowanie numerów poufnych i ochrona przed stalkingiem i nękaniem. W tej sprawie nie robię autorom zarzutów, bo jest to stosunkowo świeża funkcja. Dostępna jest ona w Menu głównym pod nazwą 'Blokowanie połączeń'. Tam znajdziemy się w zakładce 'Call History', więc przenosimy się do zakładki widocznej obok 'Lista Zablokowanych' i tam mamy wajchę do przesunięcia obok opisu: 'blokuj połączenia od numerów '?' (obok pytajnika symbol słuchawki). Dodatkowo w tym samym miejscu w prawym górnym rogu jest koło zębate, które naciskamy i jest tam druga wajcha do przesunięcia z opisem: 'Call blocking helps you to recognize unknown calls and block fraud / harassments'. 'CM Security' rozwija się dynamicznie. Teraz np. już nie ma wspomnianego przez autora artykułu przesadnego epatowania luką w systemie, o której autor pisze w tekście jako nadużycie. Pojawiła się też nowa funkcja 'Sejf', dostępna w 'AppLock' w zakładce 'Przechowalnia', i tu mamy trzy funkcje: 'Przeglądanie w Trybie Prywatnym', 'Zakładki' i 'Ukryj zdjęcia'. Osobiście używam tej trzeciej funkcji. Tam też możemy wysłać na pulpit urządzenia ikonę, w której możemy bezpośrednio przeglądać Internet w trybie prywatnym. Ukrywanie wybranych zdjęć na urządzeniu nie potrzebuje Internetu, cała operacja dokonuje się w urządzeniu. Pomimo chwil nieuwagi autora artykułu opisującej 'CM Security', stał się pomocny.
0
Adminex
11 stycznia 2016, 13:35
Tutaj nowszy test darmowych antywirusów Android na rok 2016:

[autopromocja komentującego]
Edytowane przez moderatora (2016.10.03, 11:01)
0
Zaloguj się, by móc komentować