Marek Kowalski | 18 listopada 2016, 13:41

Office Lens, czyli skaner ze smartfona z Androidem

Smartfon jako skaner? Phi, przecież w każdym telefonie jest aparat, zrobię zdjęcie i po kłopocie, prawda? Teoretycznie tak, tyle że zdjęcia pozostaną zdjęciami i nie sposób edytować tekst w sfotografowanych w ten sposób dokumentach, a przynajmniej nie da się tego robić wygodnie z poziomu smartfona. Potrzebny byłby komputer z aplikacją OCR (rozpoznawanie znaków na obrazach) i... STOP! Mamy lepsze rozwiązanie, dostępne już na smartfonie. Jeżeli naprawdę potrzebujecie mobilnego skanera, zainstalujcie w Androidzie aplikację Microsoftu: Office Lens. Ten bezpłatny program potrafi naprawdę wiele. 

Każdy smartfon ma wbudowaną kamerę i aparat cyfrowy. Wielu użytkowników mobilnego sprzętu wykorzystuje te elementy nie tylko do "autoportretów" czy fotografowania tego, co akurat podano nam na talerzu, lecz również do ambitniejszych celów i nie mamy tu na myśli artystycznej fotografii krajobrazu czy portretowej. Smartfon jest doskonałym urządzeniem zdolnym do przechowywania istotnych dla użytkownika informacji w formie cyfrowej. Jednak nasza rzeczywistość wciąż w znacznym stopniu jest analogowa, czy też - mówiąc wprost - papierowa. Studenci mimo udogodnień informatycznych wciąż robią notatki, otrzymują stosy dokumentów, uczniowie korzystają z drukowanych podręczników, przez nasze ręce przewijają się istne stosy papierów: rachunków, faktur, umów, paragonów (drukowanych na termicznym papierze, z którego wydruk z czasem blaknie!) i innego typu dokumentów, które w jakiś sposób są dla nas ważne. Warto je zatem zeskanować, czyli przenieść dokument papierowy na postać cyfrową. Najlepiej edytowalną. Jeszcze do niedawna z tym zadaniem mogły uporać się tylko komputery wyposażone w odpowiednie oprogramowanie oraz oczywiście dedykowany sprzęt: skaner. Dziś wystarczy smartfon i odpowiednia aplikacja: Office Lens.

Polecamy
Office Lens

Za pomocą aplikacji Office Lens zmienisz twój smartfon w profesjonalny skaner dokumentów. Program oczywiście korzysta z wbudowanej w telefon kamery, ale potrafi znacznie więcej niż tylko fotografowanie dokumentów. Rozpoznaje układ dokumentu, prostuje perspektywę i wiele więcej.

Office Lens to wieloplatformowe narzędzie opracowane przez firmę Microsoft. Jest to jeden z najwyżej notowanych programów w sklepie Google Play, a inne jego wersje dostępne są również na platformę iOS czy mobilny Windows. Program wykorzystuje aparat w smartfonie do przeniesienia papierowej formy "skanowanego" dokumentu na postać cyfrową, ale na tym nie poprzestaje. Dokonywana jest automatyczna korekta kadru, możliwe jest również ręczne przycinanie obrazów i ich prosty retusz. Wynik może być zapisany jako plik PDF, notatka OneNote, dokument Worda lub PowerPointa (oczywiście edytowalny). Nie chcesz przepisywać informacji zapisanych kredą na tablicy przez profesora? Użyj Office Lens. To samo dotyczy notatek. Gubisz wizytówki? Użyj Office Lens. Może to brzmi jak reklama, ale wierzcie nam - aplikacja Microsoftu jest mobilnym narzędziem naprawdę godnym polecenia każdemu użytkownikowi smartfona, który chce zapanować nad "papierami". Co prawda nie z każdym rodzajem dokumentu aplikacja poradzi sobie dobrze (jeżeli chodzi o rozpoznawanie znaków i układu dokumentu), ale i tak warto wypróbować jej możliwości.

Office Lens - jak skanować?

Nie musimy starannie kadrować skanowanego dokumentu, wystarczy, by cała interesująca nas treść zmieściła się w kadrze aparatu.

Bezpośrednio po uruchomieniu Office Lens wyświetlony zostanie komunikat informujący o konieczności przyznania uprawnień dostępu do zdjęć i multimediów w smartfonie. To zrozumiałe. Oprócz tego będziemy musieli jeszcze wyrazić zgodę na dostęp do aparatu - chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Krótka prezentacja wyświetlana po pierwszym starcie aplikacji prezentuje główne funkcje Office Lens, a potem uaktywniany jest aparat w smartfonie i możemy skanować, czyli wykonać zdjęcie interesującego nas dokumentu. Podczas kadrowania Office Lens nakłada na obraz rejestrowany przez aparat w smartfonie ramkę ograniczającą skanowaną treść. Istotne jest to, że nie musimy specjalnie cyzelować ujęcia i tak ustawiać smartfonu by arkusz z interesującą nas treścią był położony prostopadle do osi obiektywu, aplikacja automatycznie dokonuje korekty perspektywy i prostuje zdjęcie w razie potrzeby.

Office Lens - eksport danych i różne formaty dokumentów

Zaletą Office Lens jest bogactwo formatów dokumentów w jakich mogą być zapisywane zeskanowane dokumenty.

Office Lens jest aplikacją Microsoftu, nie dziwi zatem fakt, że wykonane zdjęcie dokumentu może być przetworzone i zapisane w formacie popularnych programów biurowych tej korporacji: Wordzie, OneNote, PowerPoincie, a także jako PDF. Oczywiście zawsze zapamiętane zostaje również samo zdjęcie. Mamy wybór w jakim formacie wyjściowym chcemy zapisać zeskanowany (czyli sfotografowany) dokument. Wybór formatu definiuje też sposób przetworzenia zdjęcia. Na przykład w przypadku zaznaczenia OneNote wynik zostanie przetworzony przez działający w chmurze Microsoftu algorytm OCR (Optical Character Recognition - optyczne rozpoznawanie znaków), a następnie zapisany w postaci notatki programu OneNote (zawierającej oprócz rozpoznanego tekstu również pełną fotografię wykonaną przez Office Lens). Podobnie jest w przypadku Worda (również do głosu dochodzi algorytm OCR). Z kolei wybór Galeria powoduje zapis samego zdjęcia dokumentu (z już automatycznie poprawioną perspektywą). Należy przy tym pamiętać, że zapis wyjściowego dokumentu w formacie Worda, OneNote'a czy PowerPointa, a także zapis samego zdjęcia na OneDrive wymaga zalogowania się na konto Microsoft.

Jeżeli chodzi o skuteczność rozpoznawania znaków, to w przypadku dokumentów o skomplikowanym układzie graficznym (jak nasza broszurka na powyższej ilustracji) nie ma co oczekiwać dobrego wyniku w edytowalnym tekście. Tego typu dokumenty zawsze sprawiały algorytmom OCR dużo problemów i w wyniku rozpoznawane są w zasadzie pojedyncze wyrazy lub grupy wyrazów - również układ graficzny dokumentu nie zostaje zachowany. Graficzne dokumenty najlepiej przechowywać po prostu jako cyfrowe zdjęcia.

Office Lens - kolejna próba rozpoznawania znaków

Office Lens możemy wykorzystać również do archiwizacji np. rachunków, faktur czy paragonów zakupowych. 

Kolejną próbą był skan paragonu zakupowego. Również w tym wypadku algorytm OCR zintegrowany z Office Lens nie poradził sobie z rozpoznanym tekstem, niemniej program dokonał automatycznie korekty perspektywy i oprócz niezbyt udanego zachowania rozpoznanego tekstu zapisuje całą fotografię, więc wciąż mamy dostęp do zeskanowanej informacji, choć nie możemy jej w bezpośrednio edytować.

Office Lens - wizytówki to nie problem

Skany wizytówek nie stanowią problemu dla algorytmu OCR w Office Lens, na dodatek możliwe jest bezpośrednie zapisanie odczytanych danych w Kontaktach na koncie Google lub Microsoft.

Program Office Lens doskonale nadaje się do skanowania wizytówek. Wykonaliśmy próbę na wizytówce jednego z redakcyjnych kolegów i zakończyła się ona pełnym sukcesem. Aplikacja po wykonaniu zdjęcia (celowo zrobionego pod kątem) odpowiednio poprawiła perspektywę fotografii. W tym przypadku eksport rezultatu jest możliwy tylko do postaci notatki OneNote oraz pliku graficznego zapisywanego w Galerii w smartfonie. Jeżeli wybierzemy OneNote'a wykonana fotografia zostaje przetworzona przez algorytm OCR, a następnie zapisana w naszym notesie OneNote na stronie pt. Kontakty. Jak widać (zrzut ekranu po prawej na powyższej ilustracji) algorytm bezbłędnie odczytał wszystkie dane kontaktowe, dodatkowo aplikacja wygenerowała i wstawiła do notki w OneNote ikonę pliku danych kontaktowych. Wskazanie tego elementu pozwala zaimportować dane osobowe odczytane z zeskanowanej wizytówki np. na koncie Google posiadacza smartfonu.

Office Lens - perfekcyjne skany i OCR

Paragony czy złożone graficznie dokumenty sprawiają problem algorytmowi OCR, ale z dokumentami takimi jak powyżej Office Lens radzi sobie "śpiewająco".

Ostatnią próbą możliwości programu Office Lens jako narzędzia przekształcającego smartfon w skaner dokumentów było zeskanowanie typowej strony dokumentu drukowanego. Wynik okazał się bardzo zadowalający - wyeksportowany do pliku Worda dokument został bezbłędnie przetworzony przez mechanizm rozpoznawania znaków, dzięki czemu dysponowaliśmy w pełni edytowalną treścią zeskanowanej strony. Tego w żadnym razie nie udałoby się uzyskać, gdybyśmy "skanowali" dokument za pomocą standardowej aplikacji obsługującej aparat w smartfonie.

Office Lens - podsumowanie

Jeżeli tylko będziemy pamiętać o ograniczeniach mechanizmu OCR (kłopot z rozpoznawaniem znaków z dokumentów o skomplikowanym, graficznym layoucie), Office Lens nie powinien sprawić nam zawodu. Zaletą jest automatyczna korekta perspektywy, dobry mechanizm rozpoznający dane osobowe na wizytówkach, jak również doskonale odwzorowana treść typowych dokumentów drukowanych. Jednak nawet gdy OCR nie daje rady, wciąż dysponujemy zeskanowanym dokumentem w postaci graficznej. Również to, że aplikacja standardowo zapisuje rezultaty działania w chmurze OneDrive uznajemy za zaletę. Dzięki temu nie stracimy ani jednego zeskanowanego dokumentu nawet w sytuacji, gdy nasz smartfon ulegnie awarii lub padnie łupem złodzieja. Wystarczy zalogować się do swojego konta OneDrive (czyli konta Microsoft) za pośrednictwem dowolnego urządzenia podłączonego do internetu i będziemy mieli dostęp do wszystkich skanów wykonanych za pomocą Office Lens. 

Komentarze
szymon_komentuje
16 grudnia 2016, 11:42
Ja do skanowania dokumentów używam telefonu i aplikacji Scan&Paste. Bardzo szybko, bez kabla czy logowania, mogę zeskanować dokumenty telefonem na komputer, bardzo dobrej jakości. Dokumenty się automatycznie OCRują, czyli mogę sobie kopiować z PDFów. Dodatkowo można sobie przesyłać w ten sposób zdjęcia. Chyba najlepsza metoda jaką znalazłem za darmo.
0
Zaloguj się, by móc komentować