Marek Kowalski | 3 marca 2017, 11:37

Jak sprawdzić IP i sieć WiFi? Z Fing dla Androida to proste

Jak sprawdzić IP? Jeżeli zadajecie sobie to pytanie, to aplikacja Fing dostarczy wam odpowiedzi. Fing to program, który zmienia każdy smartfon z systemem Android w narzędzie do skanowania i diagnostyki sieci bezprzewodowych. Osobie, która nie ma nic wspólnego z ustawianiem parametrów WiFi i bladego pojęcia na temat takich zagadnień jak adres IP, taki program raczej nie będzie potrzebny, ale gdy chcemy mieć możliwość łatwego monitorowania jakie urządzenia w danym momencie korzystają z naszej domowej sieci bezprzewodowej, Fing może być użytecznym narzędziem.

Diagnostyka sieci bezprzewodowej za pomocą smartfona jest jak najbardziej możliwa. Poręczne urządzenie zdolne do komunikacji sieciowej w połączeniu z odpowiednią aplikacją, to tandem, który nie tylko administratorowi sieci może ułatwić pracę. Również osoby mające sieć Wi-Fi w domach mogą za pomocą telefonu z zainstalowaną aplikacją Fing sprawdzić np. jakie urządzenie są w danej chwili podłączone do sieci, czy też jakie nasłuchujące usługi sieciowe są uruchomione na komputerach, smartfonach czy tabletach korzystających z domowego Wi-Fi. Jest to o tyle dobre rozwiązanie, że pozwala łatwo "namierzyć" potencjalnie niebezpieczną usługę, albo też osobę, która np. niewłaściwie z sieci korzysta.

Warta uwagi
Fing

Bezpłatna aplikacja pełniąca rolę narzędzia do skanowania sieci, wyszukiwania aktywnych urządzeń do niej podłączonych, czy działających w sieci usług udostępnianych przez poszczególne urządzenia. 

Fing pozwala bardzo szybko sprawdzić, jakie urządzenia korzystają z naszej sieci domowej (czy też jakiejkolwiek innej, do której jesteśmy w danym momencie podłączeni). Dzięki prostej obsłudze weryfikacja kto aktualnie korzysta z Wi-Fi jest łatwa i nie wymaga logowania się np. do panelu administracyjnego rutera sieci bezprzewodowej. Dodatkową funkcją jest możliwość sprawdzenia jakie usługi (a dokładniej jakie porty usług) są otwarte przez jakiegokolwiek hosta w sieci, dla którego znamy adres IP lub adres domenowy. Jeszcze ciekawsza jest możliwość blokowania dostępu do danej sieci wybranym urządzeniom, jednak w tym wypadku sama aplikacja już nie wystarczy, potrzebny jest odpowiedni sprzęt proponowany przez twórców programu.

Fing - diagnostyka, skanowanie Wi-Fi i wyszukiwanie sprzętu

Fing po uruchomieniu natychmiast rozpoczyna poszukiwanie urządzeń korzystających z tej samej sieci bezprzewodowej.

Funkcje programu Fing zostały podzielone na cztery odrębne moduły. Po pierwszym uruchomieniu aplikacji uaktywniany jest krótki przewodnik prezentujący możliwości programu. Gdy przewiniemy już jego kilka ekranów trafiamy na główny interfejs aplikacji i domyślnie aktywny ekran wykrywania urządzeń podłączonych do tej samej sieci bezprzewodowej, z którą działa aktualnie smartfon. TO właśnie tu możemy sprawdzić adresy IP wszystkich urządzeń podłączonych do naszej sieci Wi-Fi. Fing całkiem dobrze radzi sobie z rozpoznawaniem marek poszczególnych sprzętów korzystających z sieci bezprzewodowej, ale opcjonalnie możemy skorzystać z usługi lepszego rozpoznawania urządzeń. Wystarczy odpowiedzieć wskazaniem napisu Enable, na ekranie z pytaniem Enable device recognition? (czy włączyć rozpoznawanie urządzeń?). Jednak uwaga! Wiąże się to z wyrażeniem zgody na wysłanie na serwery twórców Finga adresów sprzętowych (tzw. adresów MAC) wykrytych urządzeń. W adresie MAC "zaszyta" jest informacja na temat producenta danego urządzenia, a niekiedy - w zależności od zawartości bazy Finga - program potrafi również rozpoznać jaki model urządzenia jest podłączony do danego sprzętu.

Jeżeli nie chcemy zgadzać się na wysyłanie na zewnątrz adresów MAC naszych urządzeń pracujących w domowej sieci, nie musimy się godzić na tę usługę, a i tak Fing dość dobrze poradzi sobie z rozpoznaniem przynajmniej producenta urządzenia, choć już nie zawsze potrafi prawidłowo zakwalifikować, czy dany produkt podłączony do sieci jest sprzętem stacjonarnym czy mobilnym. Możemy jednak sami ułatwić sobie rozpoznawanie urządzeń. Zazwyczaj przecież wiemy, co jest podłączone do domowej sieci. I gdy aplikacja wykryje nasz sprzęt, wystarczy wskazać konkretną pozycję na liście. Wywoła to ekran ze szczegółowymi parametrami sieci i edytowalnymi polami, w którym możemy wprowadzić własną nazwę (np. "Telefon córki", albo "telewizor w salonie"). Dzięki takiemu rozwiązaniu łatwiej nam będzie w przyszłości rozpoznać potencjalnego intruza. Program ponadto ułatwia nam rozeznanie zaznaczając czerwoną flagą urządzenia najbardziej istotne z punktu funkcjonowania sieci (w naszym przypadku prawidłowo oznaczył ruter sieci Wi-Fi), a także symbolem "ludzika" wskazuje, które z wykrytych urządzeń jest smartfonem z aplikacją Fing, czyli trzymanym w dłoni telefonem.

Fing i blokowanie urządzeń

Jeżeli aplikacja nie przypisze ikonki typu urządzenia, możemy to zrobić sami.

Oprócz nadania nazw własnych wykrytym urządzeniom możemy również przypisać im ikony, które jednoznacznie pozwolą rozpoznać, czy dany sprzęt jest np. tabletem, smartwatchem czy czytnikiem ebooków. Ciekawie zapowiadającą się funkcją Finga jest możliwość blokowania urządzeniom dostępu do naszej sieci. Po wyświetleniu ekranu z parametrami sieciowymi wybranego sprzętu, jedną z opcji - zaznaczoną czerwonym kolorem - jest ikonka Block device. Niestety, samą aplikacją nikogo nie zablokujemy. Po wskazaniu tej ikony zobaczymy jedynie komunikat informujący, że funkcja ta wymaga dodatkowego sprzętu. Jakiego? Wystarczy wskazać napis Get in on Indiegogo.

Przydatnym narzędziem jest możliwość sprawdzenia jakie usługi działają na praktycznie dowolnym urządzeniu podłączonym do internetu.

Po wskazaniu napisu uruchamiana jest przeglądarka mobilna, w której jesteśmy przekierowywani na witrynę Indiegogo - crowdfundingowego serwisu - gdzie proponowany jest nam sprzęt o nazwie Fingbox. To coś w rodzaju rutera Wi-Fi - urządzenie jest niezbędne do blokowania dostępu do sieci bezprzewodowej za pomocą aplikacji Fing. Ponieważ na razie produkt funkcjonuje jako wstępny projekt (zbierane są fundusze), funkcję blokowania na tym etapie możemy potraktować jedynie jako ciekawostkę.

Znacznie ciekawszą rzeczą w aplikacji Fing jest możliwość sprawdzenia jakie usługi działają na dowolnym serwerze w sieci. Na powyższych ilustracjach (środkowej i prawej) pokazujemy to na przykładzie skanowania serwera znajdującego się pod adresem www.google.pl. Jak widać program po wpisaniu nazwy domenowej i uruchomieniu skanowania wykrywa adres IP hosta Google, a także pokazuje jakie porty są na nim otwarte ,co oznacza też jakiego typu usługi są na nim dostępne. W przypadku wyszukiwarki nie oczekiwaliśmy niczego innego niż dostępu po HTTP (port 80) oraz HTTPS (port 443). Program daje nam również możliwość sprawdzenia czy wybrany host odpowiada (polecenie Ping). Możemy też sprawdzić jaka jest droga pakietów od naszego smartfonu do docelowego serwera (polecenie Trace route). Oprócz tego Fing umożliwia wysłanie do wybranego urządzenia specjalnego pakietu wybudzającego Wake on LAN, ale to rozwiązanie ma szersze zastosowanie w przypadku sieci lokalnych.

Diagnostyka i skanowanie Wi-Fi - Fing i skanowanie wewnętrzne

Za pomocą Finga, łatwo możemy sprawdzić jakie usługi działają także na naszym domowym ruterze czy dowolnej stacji roboczej pracującej w naszej sieci Wi-Fi.

Głównym urządzeniem każdej domowej sieci jest ruter. Tworzy on sieć bezprzewodową w naszym domu, a także zapewnia wszystkim podłączonym do niej urządzeniom dostęp do internetu. Nic zatem dziwnego, że Fing oznacza takiego typu sprzęt czerwoną chorągiewką, sygnalizując, że jest to szczególnie istotny składnik skanowanej sieci. Oprócz skanowania usług możemy również użyć polecenia Ping czy prześledzić trasę - choć w przypadku sieci domowych nie ma to tak dużego znaczenia. Tutaj znacznie lepiej sprawdzającym się poleceniem jest wspomniany wcześniej Wake on LAN. Jeżeli tylko mamy jakiś komputer skonfigurowany tak, żeby włączał się po otrzymaniu na jego interfejs sieciowy pakietu wybudzającego, to za pomocą Finga możemy smartfonem włączać nasze komputery. Oczywiście Wake on LAN może mieć szersze zastosowanie, np. gdy mamy na komputerze uruchomione jakieś usługi, do których chcemy mieć dostęp z dowolnego miejsca w sieci, a nie chcemy by ów komputer był cały czas włączony i marnował energię, możemy tak skonfigurować sieć i ruter Wi-Fi, by za pomocą Finga włączać wybraną stację z dowolnego miejsca na świecie, to jednak już temat na zupełnie inny poradnik.

Podsumowując Fing jest prostym w obsłudze i użytecznym narzędziem, za pomocą którego możemy szybko sprawdzić jakie urządzenia są podłączone do naszej sieci, jakie są ich adresy MAC oraz adresy IP. Przydatne są również funkcje pozwalające określić, czy brak dostępu do jakiegoś ulubionego serwisu internetowego wynika z błędów w konfiguracji po naszej stronie, czy też po prostu jest to kwestia zewnętrzna, na którą nie mamy wpływu. Blokowanie dostępu do WiFi to na razie jedynie ciekawostka nie mająca praktycznego uzasadnienia, bo wymaga zakupu sprzętu, który nie jest jeszcze powszechnie dostępny i na razie dopiero zbierane są na niego fundusze. Jednak nawet pomijając tę niepraktyczną - jak na razie funkcję - Fing jest warty przynajmniej wypróbowania.

Komentarze
Zaloguj się, by móc komentować