Sylwia Zimowska | 27 marca 2017, 18:23

YouTube udoskonala automatyczne napisy dla niesłyszących

Do niedawna dodanie napisów do filmu wstawionego na YouTube należało do użytkownika. Jeśli nie miał on czasu lub wiedzy, żeby się tym zająć, nikt inny nie mógł go w tym wyręczyć. Od ubiegłego miesiąca napisy (w materiałach anglojęzycznych) mogą być generowane automatycznie dzięki algorytmom sztucznej inteligencji. Teraz ta sama "maszyna" odpowiadać będzie za opis efektów dźwiękowych.

Google pochwaliło się, że prace nad algorytmem automatycznie przekształcającym mowę na tekst w aplikacji YouTube wkroczyły na nowy poziom. Ich zaawansowany program potrafi już nie tylko trafnie rozpoznawać słowa wypowiadane przez osoby występujące na filmach wideo, ale także odróżniać dźwięki otoczenia. Na razie są to tylko niektóre odgłosy np. muzyka, aplauz czy śmiech, ale wkrótce algorytm powinien poradzić sobie także z innymi dźwiękami. W bliskiej przyszłości funkcja automatycznego dodawania napisów powinna poradzić sobie z odróżnieniem szczekania psa od miauczenia kota, czy szumu odkurzacza od wycia wiatru. Poniżej możecie zobaczyć pierwszy film, w którym Google wykorzystało opcję automatycznego tworzenia opisów wyobrażeń dźwiękowych. Jeśli funkcja nie uruchomi się samodzielnie, wystarczy kliknąć ikonkę o nazwie "napisy" znajdującą się obok ikonki trybiku na pasku odtwarzania wideo.

Po co w ogóle tyle zachodu? Na świecie istnieje ponad 360 milionów osób niesłyszących lub mających problemy ze słuchem. Oglądanie filmów bez napisów odbiera im bardzo wiele z całego doświadczenia. Dzięki podpisom odzwierciedlającym nie tylko linie dialogowe ale także opisującym dźwięki, będą one mogły lepiej zrozumieć cały kontekst. W ciągu miesiąca od uruchomienia algorytmu umożliwiającego dodawanie napisów do filmów na YouTube pojawiło się już ponad miliard materiałów, które skorzystały z tej funkcji. Co więcej ponad 15 milionów razy dziennie takie filmy są w serwisie Google odtwarzane. Nawet jeśli usługa nie jest jeszcze w 100% dokładna, to i tak dla osób niesłyszących jest wielką pomocą.

Włączenie automatycznych napisów w YouTube

Google to kolejny po Facebooku i Twitterze właściciel portalu społecznościowego, który aktywnie walczy z barierą cyfrowego wykluczenia. Aby ułatwić korzystanie z serwisów i komunikację w sieci osobom niepełnosprawnym giganci technologiczni zwracają się w stronę zaawansowanych algorytmów, czyli programów, które na podstawie olbrzymiej ilości danych potrafią samodzielnie przetwarzać informacje i podejmować stosowne akcje. W lutym bieżącego roku Facebook pochwalił się chociażby algorytmem Lumos, który potrafi rozpoznawać obiekty na zdjęciach i umieszczać pod nimi automatyczne podpisy, które przetworzone na dźwięk będą dużą pomocą dla niewidomych użytkowników tego portalu.

Komentarze
Zaloguj się, by móc komentować