Maciej Gajewski | 18 maja 2017, 12:06

Android O na Google I/O. System zapowiada się bardzo ciekawie

Trwa największa coroczna konferencja Google dla programistów. Nazywa się I/O 2017, a dzięki niej wiemy już w którą stronę zmierzają produkty i usługi firmy Google oraz jak programiści mogą je wykorzystać. Nie mogło oczywiście zabraknąć nowych informacji o Androidzie O.

Android O sam w sobie nowością nie jest. Jednak teraz wkracza już w fazę beta-testów, a to oznacza, że czas na dodawanie do niego kolejnych elementów właśnie się skończył. To jednak również oznacza, że Google może już mówić otwarcie o tym, co planuje względem swojego systemu operacyjnego. Co nowego, poza tym co już wiemy? Firma Google ogłosiła, że już dwa miliardy urządzeń podłączonych do internetu korzysta z systemu operacyjnego Android. Dla porównania, z systemu Windows korzysta „tylko” 1,5 miliarda aktywnych urządzeń. Android nie tylko jest rynkowym liderem, ale i cały czas oddala się od rywali powoli stając się dominującą rynkowo platformą.

Wygodne kropki powiadomień.

Kropka powiadomień na Instagram w Android O

Do tej pory powiadomienia w Androidzie pojawiały się w wysuwanym od góry Centrum powiadomień. Wraz z premierą Androida O aplikacje będą mogły wyświetlać swoje powiadomienia bezpośrednio na swoich ikonach, rozwijanych przez dłuższe przytrzymanie na nich palca. Wystarczy więc odblokować telefon by wiedzieć, że coś potencjalnie ciekawego czeka na nas w danym programie.

Inteligentne zaznaczanie tekstu.

Jak zaznaczyć tekst w Androidzie? Wystarczy dwukrotnie stuknąć w jakieś słowo by uruchomić zaznaczanie, a następnie przeciągnąć je tak, by objęło cały fragment interesującego nas tekstu. W systemie Android O zastosowany będzie prosty algorytm sztucznej inteligencji, który będzie rozpoznawał adresy, łącza internetowe, numery telefonów czy adresy mailowe. To oznacza, że sam się „domyśli” które słowa należy zaznaczyć oprócz tego, w które puknęliśmy.

Obrazek w obrazku, czyli dodają PiP-a.

Tryb PiP to, między innymi, wygodniejsze wideorozmowy

Wybrane aplikacje już teraz obsługują tryb wyświetlania PiP, a więc w formie nałożonego na interfejs czworokąta. W Androidzie O z tej funkcji będą mogły skorzystać dowolne programy. Możemy więc wideoczatować podczas przeglądania innych aplikacji czy oglądać filmy podczas pracy czy… no właśnie, to już zależy od nas i twórców aplikacji.

Autouzupełnianie od Google

Usługa Google Autofill trafia w końcy do systemu Android. Mechanizm ten ma działać w większości aplikacji, choć to ich twórcy będą musieli zadbać, by działał on poprawnie i wypełniał formularze odpowiednimi danymi.

Będzie wydajniej, i to znacznie.

Firma Google pochwaliła się daleko idącymi optymalizacjami w kodzie Androida O. Lepiej ma działać mechanizm sprzątający pamięć operacyjną czy przetwarzanie kodu aplikacji. Wprowadzone też zostaną skuteczniejsze mechanizmy geolokalizacji czy wyszukiwania sieci bezprzewodowych. Zoptymalizowana również została obsługa agentów w tle. Dla najtańszych telefonów z niewielką ilością pamięci operacyjnych Google przygotował specjalny tryb pracy o nazwie Android Go, w którym aplikacje Google działają w uproszczonej, „odchudzonej” wersji.

Data premiery? To zależy…

Android O pojawi się jeszcze w tym roku, jednak czy i kiedy trafi on na twój telefon to zależy już tylko od jego producenta. Punktualnie, jak zawsze, otrzymają go urządzenia z linii Pixel i Nexus. Na razie nie jest jasne które modele innych firm otrzymają nową wersję systemu operacyjnego Google.

Komentarze
Zaloguj się, by móc komentować